

» System wieści sprawny!
2006-11-21 14:18:23 - Sl0wik
» Nowy Ordy już jest!
2006-12-24 08:40:08 - gromek
|
|
Rap bez przekazu
"Ostrza, noże i nożyczki, halabardy i pilniczki, aparat czeski, gwoździe pineski, sztyki, patyki, dywany i góziki...". Czyli nie tak do końca słuszny pogląd WWO o hip-hop'ie.
Strona A, utwór siódmy. Krótki wstęp Sokoła na temat rapu bez przekazu. Bit, background z lokalu, fajna atmosfera i ... no właśnie. Dis. Spoko, zwykła rzecz, nie wszyscy się kochają, prawda stara jak świat. Ale po wsłuchaniu się w tekst nabieram pewności kto jest jego adresatem. Paktofonika, a w szczególności Fokus. Bezpodstawne? Możliwe, ale moje domysły są dość sprecyzowane i poparte argumentami. Same Zipy na swojej stronie zaprzeczyły jakoby tekst ten kierowany był do Pezeta, po za tym "ostrza, noże, nożyczki, halabardy...". Powierzchnie tnące; "halabarda w ręce mej nic więcej...". Dostrzegacie analogię? Jeżeli nadal nie jesteście przekonani zastanówcie się, kto w Polsce rymuje używając tyle synonimów i metafor. Może i czasem jest prawdą, iż PFK nie ma jakiegoś konkretnego przekazu, ale nie rymuje o niczym. Większość ich utworów jest w stylu "Mag, super, hiper, mega MC". Chęć zademonstrowania siebie, swojej obecności na scenie. Formą tego przekazu są właśnie wymyślne porównania. Może ktoś uważa, iż rap jest sposobem zademonstrowania swoich odczuć zewnętrznego świata, tego co nas otacza. Nie zawsze, wcale tak być nie musi. Czy można zdefiniować co jest przekazem? Czy jeżeli kawałek nie zawiera morału jest bez przekazu? Też ma przekaz i jest nie raz bardziej wartościowy niż w kółko wałkowane te same opowieści i żale. Przekazem jest to co chce nam zaoferować autor. A Paktofonika oferuje nam skomplikowane słowne gry, które przez nie jednego nie są odkryte i zbadane. Co najważniejsze większość słuchaczy ich nie rozumie, więc tak naprawdę dla nich przekaz nie istnieje, ale nie wynika to z jego braku, tylko błędnej interpretacji.
Zwrotka druga. Jędker i hisotria się powtarza. Tym razem dotyczy to THS. Konkretnie utworu "Głodna Somalia". "... Bośnia, Hercegowina, jedno się kończy, drugie się zaczyna, Strefa Gazy, Palestyna, Czeczenia, Armenia ..."; "... Kolumbia - kokaina, Pakistan - heroina, Afganistan pod adresem Europy konopie wysłał ...". Chyba jasne dla wielu jest to porównanie. Tylko oprócz wychwalania się znajomością geografii chłopaki z THS pokazują konflikty i korupcję. Przekaz, który ukazuje co leży im na sercu, podkreśla przekaz, więc tego na pewno nie można im zarzucić. Inną sprawą jest poziom tego utworu, ale nie to zostało wzięte pod lupę przez Witryny, jest to trochę niedorzeczne.
Skoro chcemy coś zanegować to mówmy o tym za co, a nie wymyślamy powodu, który jest nieuzasadniony i bezpodstawny. Tu nasuwa mi się na myśl wypowiedź prezydenta Jurczyka, który jako argument za nie przystąpieniem do Unii Europejskiej podał to, iż stocznia kupiła czeskie blachy, a one się rozwarstwiają (to nie żart, takiego mamy prezydenta miasta Szczecin). Tak więc w obydwu przypadkach podważalne jest stanowisko WWO. Paradoksem jest tu też to, iż "Głodna Somalia" jest na składance DJ Volta "Projekt Postawa", na której wystąpił również ... Sokół. Nie wnikam jakie były zależności i układy między 600V, a Sokołem, ale troche śmieszne jest, że występuje się obok kogoś, kogo się później disuje. Wracając do meritum, przekaz ma różne formy. U Zipów jest to przykładowo "porzuć ten zgiełk", a u PFK "tak jak telewizor". W jednym uświadamia się społeczeństwu wyścig szczurów i inne problemy obecnego świata, od których wypadałoby się oderwać. W przypadku drugim znaczenie prozaicznego urządzenia, jakim jest odbiornik TV i jak wielki może mieć on wpływ na zwykłego człowieka.
Temat przekazu, tudzież jego braku ogłaszam za zamknięty. A ocenę tego artykułu jak i "Halabard" pozostawiam już Wam. Oświadczam, iż ponoszę w pełni odpowiedzialność za swoje oceny i wypowiedzi w wyżej zamieszczonym tekście oraz to, że rozważania te opieram tylko i wyłącznie na swoich domysłach. Pozdro dla Zip Składu i PFK Kompany.
Dodano: 2004-08-28
Wodzu
|