newsletter

Rap - hip hop - Mp3 Kultura Imprezy Forum Dolacz do nas
"Bejbe pod nosem masz jeszcze mleko, a na brodzie sperme." (Pierrot)

Najlepsi wykonawcy

Mapa składów Zachodniopomorskie podziemie Pomorskie podziemie Warmińsko-mazurskie podziemie Podlaskie podziemie Lubuskie podziemie Wielkopolskie podziemie Kujawsko-pomorskie podziemie Mazowieckie podziemie Dolnośląskie podziemie Łódzkie podziemie Lubelskie podziemie Świętokrzyskie podziemie Opolskie podziemie Śląskie podziemie Małopolskie podziemie Podkarpackie podziemie

Wiesci 24

» System wieści sprawny!
2006-11-21 14:18:23 - Sl0wik
» Nowy Ordy już jest!
2006-12-24 08:40:08 - gromek

Upupienie

No i wreszcie jest, ściąga się, ciekawość mnie zżera, jeszcze chwila i mam! Szybko otwieram i wooooow! Ze zdjęcia patrzy na mnie mój internetowy znajomy. Wreszcie wiem jak wygląda. Boże, więc to z nim tyle nocy przegadałam. Ciekawe, że gdybym najpierw zdjęcie dostała, a potem z nim rozmawiała pewnie nie byłoby tak dobrze. Otóż mój kolega ma potężną posturę, prawie 2 m. wzrostu i plecy słusznej szerokości, a do tego wygoloną głowę. Ktoś by powiedział, że wygląda jak typowy dres lub kibol i tu się zaczyna problem. Po wielu rozmowach okazało się, że jest normalnym człowiekiem, który nie biega za babciami z kijem bejzbolowym i nie straszy pani w sklepie haraczem. Potrafi przeprosić, kiedy się pomyli i zna więcej słów niż przewiduje "Słownik polszczyzny potocznej" Anusiewicza. Poza tym chodzi do szkoły i ma sprecyzowane plany na przyszłość. Ta sytuacja przypomniała mi się akurat w momencie oglądanie "Klatki" Sylwestra Latkowskiego o nielegalnych walkach kibiców i nie tylko.

Z jednej strony dobrze, że ktoś o tym mówi głośno i nie boi się opowiedzieć o bójkach i ustawkach i o tym, co się dzieje na stadionach i poza nimi. Poznajemy więc filozofię życia chuligana. To jak się ubiera, co robi na co dzień, czym żyje, czym są dla niego te walki. Od oglądania tego robi mi się momentami niedobrze, gdy widzę instruktaż jednego z przywódców bandy, która ustawia się na bójkę gdzieś na polance za miastem. Okazuje się, że jakieś reguły są, nie wolno po kimś skakać, bić w potylicę, ani łokciami. Większość tych chłopaków wygląda jakby wyszła przed chwilą z siłowni (wiadomo, że bić się nie pójdzie taki średnio wyrośnięty chłopak, mający za mało w bicepsie i okulary na nosie), dodatkowo wszyscy mają szerokie bluzy z kapturem i wygolone głowy. Mówią o walkach jak o religii, zadyma na meczu to normalna sprawa, a poza stadionem rozwiązuje się porachunki między fanami klubów piłkarskich. Obrazy są drastyczne, leje się krew, niektórzy leżą na ziemi nieprzytomni, ktoś inny kręci to na kasetę, by było co w przyszłości dziecku pokazać (!!!). Sceny bijatyk są poprzetykane obrazami z nielegalnych walk w klubach, gdzie stawia się zakłady. Uczestnikami są ludzie, którzy chcą spróbować własnych sił w konfrontacji z przeciwnikiem, bądź zawodowo trenują boks lub inne techniki walki.

Walczą w klatce i przypomina to gladiatorów na arenie. Całość filmu jest zilustrowana muzyką hip-hop'ową i to jest największy zgrzyt całego materiału. Już widzę jak mamusia, której dziecko słucha hip-hop'u, ogląda ten film i zakazuje dziecku słuchania tej muzyki, bo to jest chuligaństwo i dziecko pewnie gdzieś lata z kijem po mieście, przewraca kosze na śmieci, straszy porządnych ludzi i wykrzykuje niecenzuralne słowa. Problem w tym, że reżyser nie znając tematu (choć podobno "Blokersi" to jedyny film o polskim hip-hop'ie, tegoż zresztą reżysera - przyp. aut.) poprzez niewłaściwe zilustrowanie muzyką propaguje szufladkowanie hip-hop'owców i chuliganów jako jednej subkultury.

writerDodatkowo ujawnia to w filmie poprzez pokazywanie graffiti, które jest domeną hip-hop'u. Społeczeństwo i tak jest uprzedzone do szerokich ciuchów i wygolonej głowy (część hip-hop'owców właśnie tak wygląda), poza tym media ostatnio bardzo silnie kreują wizerunek hip-hop'owej kultury, która notabene nie ma nic wspólnego z chuligaństwem, poza pozornym podobieństwem w ubieraniu. Dla przeciętnego widza hip-hop po tym filmie będzie kojarzył się wyłącznie z chuligańskimi bójkami. Latkowski chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił łącząc jedno z drugim. Poprzez to niefortunne zestawienie zmienia myślenie społeczeństwa o hip-hop'ie, który dopiero co został w pewien sposób oczyszczony z wulgaryzmu i chamstwa (chodzi tu o teksty), a tu znów wpada w formę dzięki jednemu nieskoordynowanemu wiedzowo reżyserowi, który chce uchodzić za znawcę kultury masowej. Na nasze nieszczęście nie wychodzi mu to i lepiej, by się już nie zabierał za tego typu produkcje, żeby przez własną ambicję nie zaszufladkował kolejnej subkultury, bo o to jest bardzo łatwo. Patrząc na to zdjęcie znajomego cieszę się, że mnie to nie spotkało, bo przez przypadek mogłabym skreślić wartościowego człowieka i dałabym się upupić jak to społeczeństwo, które, ani o chuliganach, ani o hip-hop'ie pojęcia bladego nie ma.

Dodano: 2004-09-08

Aga

Wszystkie prawa zastrzeone, kopiowanie materiaw bez zgody autora zabronione.
(C) Metropolia - Niezalena Scena Hip-Hop