newsletter

Rap - hip hop - Mp3 Kultura Imprezy Forum Dolacz do nas
"Nie jestem Bogiem, Wasz idol też nie był Bogiem. Od kiedy to Bogowie skaczą naćpani z okien?" (Sadlii)

Najlepsi wykonawcy

Mapa składów Zachodniopomorskie podziemie Pomorskie podziemie Warmińsko-mazurskie podziemie Podlaskie podziemie Lubuskie podziemie Wielkopolskie podziemie Kujawsko-pomorskie podziemie Mazowieckie podziemie Dolnośląskie podziemie Łódzkie podziemie Lubelskie podziemie Świętokrzyskie podziemie Opolskie podziemie Śląskie podziemie Małopolskie podziemie Podkarpackie podziemie

Wiesci 24

» System wieści sprawny!
2006-11-21 14:18:23 - Sl0wik
» Nowy Ordy już jest!
2006-12-24 08:40:08 - gromek

Dziś brak tu czegoś

Zacznę od małego powrotu do przeszłości. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy na półkach sklepów można było dostać tylko kilka płyt z polskim hip-hop'em. Ale mimo to coś urzekało ludzi w tej subkulturze. Wulgaryzmy w kawałkach? Nie koniecznie, poza tym ten powód świadczył by o tym, iż słuchacze cechowali się niskim poziomem inteligencji. Zresztą Kazik Staszewski zastosował dużo wcześniej nasze reprezentatywne słowo "kurwa" w swoich utworach. Wolność przekazu i słowa? Tak, na pewno. Tematyka z codzienności? No przecież. Ale było coś jeszcze, czego teraz nie ma.

Pojechałem do zupełnie obcego miasta, miałem na sobie szerokie spodnie, co wystarczyło, aby zostać zaproszonym na blanta przez zupełnie nieznajome osoby. A teraz? Wbijesz w szerokie pory, przejdziesz miasto i przez 20 osób zostaniesz skomentowany jako "lamus". Pojawiło się dużo zawiści, a najmądrzejsi są ludzie, którzy nie mają zbyt wielkiego pojęcia o tej subkulturze. Jak można ocenić kto ma wiedzę dużą, a kto małą? Po ilości przesłuchanych płyt? Sam przesłuchałem ich wiele, a za znawcę się nie uważam. Znajomość historii? Może, nie wiem. Prawda jest taka, że tolerancja, która kiedyś cechowała tę subkulturę zmieniła się w zawiść i agresję wobec samych siebie. Dziwne. Ludzie zamiast przybijać piony, dzielą się na jakieś dziwne grupy i prowadzą gospodarkę agresywną wobec przeciwnych plemion. Dosłownie jak w czasach początków prostowania się człowieka. Najlepsze jest to, że wyobrażamy sobie naszą kulturę jak coś lepszego, przyszłościowego i inteligentnego. Zabawne jest to, że dla potwierdzenia tego faktu nienawidzimy się między sobą. Nie mówię tu o bitwach między składami (to jest nieuniknione), tylko o beznadziejnym besztaniu każdego, kto nie oponuje za HC i odwrotnie, na nazywaniu idiotami tych którzy słuchają tylko HC. To co jest na topie i co pokazuje TV w większości jest żenujące. Często mam nieodpartą ochotę nagrania disu na składy, które prezentują muzykę, którą propagował kilka lat temu afroamerykanin zamieszkały w Niemczech o alterego artystycznym - Nana. Cóż, to prawda, że zespoły potrafią żenować, jednak słuchacz jest postacią subiektywną i nie posiadającą wpływu na poziom utworów jako jednostka, dopiero grupa słuchaczy jest w stanie coś zmienić. Jak? Proste. Niech ci co słuchają "prawdziwego rapu" zamiast lać się po gębach między sobą, zaczną działać w procesie popularyzacji ich ulubionej formy przekazu artystycznego poprzez choćby zakup oryginalnych płyt. Dziwi mnie stwierdzenie: "Nie kupuję płyt, bo mnie nie stać, przegram od kumpla", no tak kumpel też przegra, od kumpla, który też przegrał itd. Mam do tej opcji dwa "ale". Po pierwsze, nie stać Cię na płytę, ale stać Cię na palenie? Myślę, że odmawiając sobie raz palenie można kupić CD. Wiecie co oznacza każda kupiona płyta? Wcale nie zarobek dla artysty, bo dostaje grosze, co wcale nie rokuje nadziei na dochód w szczególności, że najlepiej sprzedające się płyty typu "prawdziwego" często nie przekraczają 6000 egzemplarzy. Kupując polskie płyty powodujecie, że wytwórnia chętniej wyda następną Epkę czy LP danego artysty. Drugie "ale", to takie, że jeśli nie stać Cię rzeczywiście na orginał to zamiast przegrywać od kumpla, który także przegrał od innego po prostu złóżcie się na legal. Szanujmy się! Nic tak nie prowadzi do przodu jak jedność i zrozumienie. Tolerancja to jeden z ważniejszych aspektów naszej subkultury, szkoda, że tak niewielu uznaje ją za porządny priorytet bytu.

Mając 23 lata przeżyłem już trochę, może jeszcze nie za wiele, ale te prawie ćwierć wieku nauczyło mnie pewnej istotnej rzeczy - ludzie, którzy potrafią zrozumieć odmiennych od siebie, zauważają dużo więcej rzeczy niż Ci, dla których najważniejsza jest własna osobowość i egocentryzm. A szacunek dla tego co się kocha lub podziwia pozwala na to, żeby miłość trwała dalej. Chodzi o muzykę - naszą wspólną miłość, nadzieję na lepsze życie, szansę na przebudzenie! Pozdrawiam każdego kto rozumie mój przekaz, zawarty nie tylko w tym arcie, ale w całej mojej twórczości.

Dodano: 2004-09-11

SKP

Wszystkie prawa zastrzeone, kopiowanie materiaw bez zgody autora zabronione.
(C) Metropolia - Niezalena Scena Hip-Hop